Wraca zmęczony grabarz do domu, ledwie żywy, pada z nóg. Żona pyta:
- Co ci Stefciu, ile miałeś pogrzebów dzisiaj?!
A on:
- Jeden, ale chowaliśmy naczelnika urzędu skarbowego.
- No i co z tego?!
- No niby nic, ale jak go tylko zakopaliśmy, to zerwały się takie brawa, że musieliśmy 7 razy bisować...
Losowe Dowcipy:
Kumpel podchodzi do Szkota, który się zawsze jąkał i zauważa... Więcej
Szkot ożenił się z wdową i po ślubie jedzie pociągiem.
... Więcej
Małgosia mówi do Jasia:
- Wczoraj widziałam w lesie kr... Więcej
Nie pij za kierownicą. Stukniesz kogoś w zderzak i sobie roz... Więcej
Profesor przerywa wykład i zwraca się do studentów siedzącyc... Więcej