Uniwersytet Warszawski, wydział biologii, egzamin z botaniki. Student siedzi już prawie godzinę i idzie mu coraz gorzej. Profesor postanowił mu dać ostatnią szansę:
- No wiec zadam panu ostatnie pytanie. Jak pan odpowie dostaje pan trójkę, jak nie to pan oblał. No więc niech pan mi powie ile jest liści na tym drzewie? - powiedział prof. wskazując za okno.
Student myśli... patrzy na drzewo... znowu myśli, wreszcie mówi:
- Pięć tysięcy osiemset czterdzieści dwa!
- A skąd pan to wie!? - pyta profesor.
- Aaaaa, to już jest drugie pytanie...
Losowe Dowcipy:
Usiadła baba na Pinokia nos i mówi:
- Pinokio kłam, kł... Więcej
Siedzi Szkot i płacze. Pzrzechodzi obok jego sąsiad i pyta s... Więcej
A z pocałunkiem póki co zaczekamy - powiedział piękny książę... Więcej
Polak, Niemiec i Rusek płynęli statkiem. W pewnym momencie N... Więcej
Robotnik wykonuje swoją pracę w 4 dni i 5 godzin. Pijany rob... Więcej